25 mar 2015

HEKSAGONY W ŁAZIENCE I KUCHNI


Świat wnętrzarski oszalał na ich punkcie, możemy spotkać je wszędzie, a moda na nie chyba długo nie przeminie. Kafle w kształcie sześciokątów, bo o nich będzie dzisiaj mowa, stały się elementem must have tego sezonu i pewnie kilku następnych również. Nie mogłabym ominąć tego tematu na blogu. Dzisiaj chcę Wam pokazać sześciokąty w łazience i kuchni w różnych wersjach stylistycznych.

22 mar 2015

WARHOLKI #1


Share Week już się zakończył, za to u mnie pojawia się nowy cykl blogowy. Warholki będą zbiorem inspiracji, wpisów i zdjęć z całego tygodnia (być może miesiąca, bo nie zdecydowałam jeszcze w jakiej częstotliwości takie wpisy będą się pojawiały). Często natykam się na jakiś świetny artykuł, ale po chwili ginie on w czeluściach mojej pamięci i nigdy już do niego nie wracam. Dlatego postanowiłam na blogu publikować godne polecenia artykuły i ciekawe zdjęcia, które mnie inspirują i zainspirują być może Was. To będzie też notatnik dla mnie- już nigdy nie zapomnę o ważnej treści dla mnie.
O czym więc Warholki będą? O wszystkim- oczywiście w granicach zdrowego rozsądku. Tematyka będzie zawężona, a artykuł, które będę wyszukiwać dla Was będą o designie, architekturze, wnętrzach, czasem także o sztuce. W zdjęciach będzie całkowita dowolność z racji tego, że jestem całkowicie uzależniona od Instagrama i w każdej wolnej chwili przeglądam tam zdjęcia. Oczywiście zdjęcia mają być piękne, estetyczne i inspirujące! Gotowi? To zaczynamy! 




@theresesennerholt i wszystko w bieli- czysta prostota/ zawsze piękne kompozycje u @agnieszka_kulesza/ heksagony moją miłością- @mrpaddingtonbear/ efektowna prostota, która mnie oczarowała, czyli @suealexleo/ arabsko-marokańsko-hiszpańskie detale mnie oczarowały i @polmariny też/ mój ulubiony profil, czyli @ihavethisthingwithfloors z pięknymi kafelkami / poduchy, które pojawiły się u @nalinnali chętnie przygarnęłabym do siebie / niezawodna @solveigsdotter i jej piękne wnętrza / a @misscoolpics oprowadza nas po Paryżu/ 


Na dzisiaj mam dla Was aż siedem artykułów, które są warte uwagi: 
1. Wnętrzarską blogosferą poruszył wpis: 10 błędów, z którymi musisz żyć . Wpis od razu zyskał popularność niemałą i jeśli jeszcze nie trafiliście na ten artykuł to koniecznie zajrzyjcie- lektura obowiązkowa. 
2. Zastanawialiście się kiedyś nad tym, co ludzie wyrzucają na śmietniki? Ja tak, ale nie podejrzewałam, że to może stać się poniekąd pomysłem na życie (no, może za dużo powiedziane). Jeśli chcesz zostać śmieciarą to na pewno spodoba Ci się ten artykuł: 7 kroków do zostania perfekcyjną meblową śmieciarą
3. Ruszył plebiscyt BRYŁA ROKU 2014- zapoznaliście się już z finalistami? Macie swoich faworytów? Ja nie mogę się zdecydować. 
4. Wills Memorial Building- niesamowity budynek w Bristolu. Budynek nowy nie jest, artykuł też nie, ale z całego serca polecam. Do przeczytania tutaj
5. Rzeczowy post na temat amerykańskich domów, czyli Dlaczego kochamy amerykańskie wnętrza? Przepis na wnętrze w stylu amerykańskim i kilka ciekawych wnętrz serialowych. Dużo przydatnych informacji na temat stylu amerykańskiego i inspiracji. 
6. Ostatnim postem, który w tym tygodniu przykuł moją uwagę to: KOLOROWE SUFITY- jak używać barw nad głową? Wydawałoby się, że z głową, ale po przeczytaniu tego artykułu chyba jednak warto używać ich z fantazją. 


To już wszystko na dzisiaj. Mam nadzieję, że podoba Wam się nowy cykl, który chyba zagości tutaj na dłużej. W komentarzach możecie także polecać własne odkrycia, jeśli natknęliście się na jakiś ciekawy artykuł o designie, wnętrzach czy architekturze- z chęcią go przeczytam. A może szykuje się jakieś fajne wydarzenie o którym nie wiem? Pod tym postem możecie wszystko! Z chęcią poznam Wasze odkrycia znalezione w sieci. 





21 mar 2015

KOLOR NA MARZEC: ZIELEŃ






Mamy pierwszy dzień wiosny już, pogoda nas rozpieszcza, czego nie mogę powiedzieć o mojej osobie- ja Was bardzo ostatnio zaniedbuję. Wyjazd bardzo mnie rozleniwił, rozregulował mój system działania i do tego złapał mnie totalny brak motywacji i sensu- pewnie Wam też zdarzają się takie dni? Mój zły dzień przeciągnął się na kilka tygodni, dlatego czas z tym skończyć i zabrać się do pracy, a jaki sposób jest na to najlepszy? Wstać i działać- takie proste, a jednak musiało minąć trochę czasu, abym znowu stanęła na nogi. 


 Kolory miesiąca miały się pojawiać na początku miesiąca- trochę zaspałam z postem z tej serii, ale wyznaję zasadę: "lepiej późno, niż wcale" i oto jest! Marzec dla mnie to okres przejściowy między zimą a wiosną- jeszcze czuć na plecach chłodny powiew zimy, ale słoneczko wita nas coraz częściej. Długo zastanawiałam się też z jakim kolorem kojarzy mi się ten miesiąc, bo nigdy dla mnie jakiś szczególny nie był. Zastanawiałam się nad miętą- ładny, świeży i modny kolor, ale to nie było to. Dzisiaj mnie olśniło, wiosna, marzec- przyroda na nowo rodzi się do życia, roślinki budzą się i rozkwitają, wszędzie robi się zielono. Nie mogłam się zdecydować na jeden kolor zieleni, który przewodziłby marcowi, bo w przyrodzie istnieje tyle różnych odcieni tego koloru, że trudno było się zdecydować na jeden. A na przełomie marca i kwietnia możemy właśnie wszystkie te odcienie podziwiać.  





Cieszcie się piękną pogodą! Już dzisiaj zapraszam Was na jutrzejszy wpis- będzie nowy cykl postów na blogu od jutra, co tydzień. 

źródło zdjęć: pinterest


Myślicie, że dobrze wybrałam kolor miesiąca? Może macie jakieś swoje pomysły? A może macie swój ulubiony odcień zieleni? 






11 mar 2015

SZKLANA BALUSTRADA-MOJE NOWE ZAURECZENIE

Moja hiszpańska przygoda zakończyła się już prawie tydzień temu (nad czym wciąż niezmiernie ubolewam). Madryt żegnał nas pięknym słońcem, a Berlin przywitał zachmurzeniem i gradem. Jeszcze wczoraj myślałam, że udało mi się przemycić trochę hiszpańskiego ciepła, a dzisiejsza pogoda niestety o tym już nie świadczy. W każdym razie wróciłam cała i (nie do końca) zdrowa. Brutalna rzeczywistość sprowadziła mnie na ziemię i do dzisiaj nadrabiam zaległości, które zdążyły się nazbierać przez moją nieobecność. Bardzo trudne bywają takie powroty, kiedy przez cały tydzień byłam oderwana od realności i żyłam zupełnie innym życiem niż na co dzień. Przywiozłam ze sobą całkiem pokaźną liczbę zdjęć, które może opublikuję na blogu wkrótce, jeżeli będziecie tego chcieli.


Dzisiejszy wpis jest efektem mojego wiecznego przekopywania stron i magazynów wnętrzarskich w poszukiwaniu nietuzinkowych inspiracji i chociaż szklana balustrada jest znana nie od dzisiaj, to ta całkiem banalna rzecz sprawiła, że na nowo zakochałam się w takim rozwiązaniu (moje gusta zmieniają się z dnia na dzień- co też często widać na blogu, ale mam nadzieję, że ta miłość potrwa trochę dłużej). 





Szkło jest na liście moich ulubionych wnętrzarskich materiałów, zajmuje bardzo wysoką pozycję (wraz z betonem i drewnem). Wpisuje się też w charakter nowoczesnych i minimalistycznych wnętrz, które cały czas są moimi ulubieńcami (chociaż jak mogliście zauważyć na blogu, moje gusta potrafią się zmieniać co kilka dni i cały czas jestem na etapie poszukiwań swojego własnego stylu). Podczas poszukiwań szklanych balustrad natknęłam się na firmę http://www.schody-dywanowe.com/ , która zajmuje się projektowaniem i wykonywaniem schodów drewnianych dywanowych, wspornikowych, podwieszanych i półkowych. Jest alternatywą dla tradycyjnych schodów i charakteryzuje się minimalizmem. O moim nowym zauroczeniu zadecydowała poniższa realizacja tej marki. 




Nowoczesny styl powyższych schodów i materiał z jego zostały wykonane urzekł mnie niemalże natychmiast. Dodatkowo szklana balustrada, która idealnie wpasowuje się w ten klimat. Wiele osób przy budowie czy już aranżacji wnętrz zapomina o schodach, bo co takiego może być w nich zaskakującego? Przy odrobinie wyobraźni i samozaparcia możemy sprawić, aby tak nieoczywisty element domu stał się jego nietypową dekoracją. 



Pozostaje jeszcze kwestia tego czy szklana balustrada jest praktyczna- obawiam się, że nie we wszystkich domach się sprawdzi, na szkle pozostaje też wiele trudnych do usunięcia plam. Mimo kilku minusów nie zniechęca mnie to do wykorzystania takiej balustrady w domu (mam nadzieję, że kiedyś będę w posiadaniu własnego piętrowego domku). Zawsze pozostaje alternatywa w postaci balustrady ze stali nierdzewnej (a po zobaczeniu realizacji wspomnianej wcześniej firmy mogłabym pójść na taki kompromis). 

źródło zdjęć: homebook, http://www.schody-dywanowe.com/


Co myślicie o szklanej balustradzie? Zabójczo piękna czy jednak objaw kiczu? Praktyczna czy lepiej jej unikać? 


23 lut 2015

DYLEMATY W SYPIALNI – JAKI RODZAJ ZAGŁÓWKA WYBRAĆ?

Dzisiaj mam dla Was post, który powstał w ramach współpracy z redro.pl -mam nadzieję, że Was zaciekawi, bo artykuł jest bardzo interesujący. Na koniec mam też dla Was niespodziankę, więcej informacji znajdziecie pod artykułem. 



DYLEMATY W SYPIALNI – JAKI RODZAJ ZAGŁÓWKA WYBRAĆ?

Pracując nad aranżacją wnętrza sypialni, zazwyczaj całą uwagę skupiamy na łóżku. I dobrze, bo to centralny element tego typu przestrzeni, a ustawiony w niewłaściwym miejscu, może zaburzyć równowagę stylizacji całości, przez co nasz codzienny wypoczynek może okazać się  nieskuteczny. Kiedy urządzamy swoje nowe mieszkanie, bez skrupułów wydajemy duże sumy pieniędzy na najwygodniejsze materace, czy najpiękniej zdobione ramy. Mało kto pamięta o... zagłówku łóżka. Niestety, nie wszystkie modele wyposażone są w zagłówek, który stanowi bardzo funkcjonalną część mebla. Dzięki niemu zabezpieczymy ścianę przed ewentualnymi zabrudzeniami, a typowo ozdobne wezgłowie posłuży również za świeżą, oryginalną ozdobę przestrzeni. A więc, na jaki typ się zdecydować? Wszystko zależy od koncepcji wnętrza i, rzecz jasna, naszego własnego gustu.
           


            1. ZAGŁÓWEK TAPICEROWANY



Tapicerowane wezgłowie jest praktycznym, nie skupiającym na sobie uwagi elementem, który z łatwością dopasujemy do każdej stylizacji wnętrza. W sypialni, w której panują ciemne kolory i ciężkie materiały, warto wybrać zagłówek obity skórą/skórą ekologiczną, z kolei w radośnie barwnym pokoju dziecięcym doskonałym pomysłem jest zagłówek patchworkowy. „Ruchome” wezgłowie, nie przytwierdzone na stałe do łóżka, to dobre rozwiązanie dla wszystkich, którzy uwielbiają wprowadzać zmiany. Taki element możemy szybko wymienić na nowy, obić innym materiałem, czy nawet przenieść tam, gdzie jest on aktualnie potrzebny – np. w miejsce zabaw dzieci.


            2. ZAGŁÓWEK DREWNIANY




Zagłówek wykonany z drewna można zakupić w sklepach, zajmujących się dystrybucją tego typu produktów, ale można też wykonać go samemu. Wystarczy gładka płyta drewniana i odrobina zdolności manualnych! Wezgłowie z deski wpisze się w stylizacje w nurtach minimalistycznych, np. w typie skandynawskim, choć równie dobrze będzie prezentować się w przestrzeniach tradycyjnych w temacie rustykalnym, bretońskim, czy folkowym. Pamiętajmy, by zaopatrzyć się w dużą ilość miękkich poduszek!

            3. ZAGŁÓWEK ZDOBIONY




Dekoracyjne wezgłowie sprawdzi się w sypialni glamour, tej inspirowanej estetyką francuską, bądź w każdym innym wnętrzu, w którym pragniemy stworzyć wysublimowaną atmosferę. To dobra opcja na odświeżenie dotychczas nudnej stylizacji przestrzeni, w której zwykle brakowało jakiegoś ciekawego akcentu. Zdobione obramowania sztywnej poduchy, pokrytej np. aksamitem, możemy pozostawić w kolorze białym, bądź odważyć się na mocniejszy detal – pokrywając zdobienia złotą, bądź srebrną farbą. Łózko księżniczki gotowe!


            4. ZAGŁÓWEK Z PODUSZEK




Zagłówek wykonany z poduszek to chyba najprostsza opcja na zagospodarowanie pustej ściany za łóżkiem. Do stworzenia takiego wezgłowia wystarczy nam kilka poduch w różnych rozmiarach, które możemy ze sobą złączyć (np. delikatnie zszywając ze sobą rogi), tworząc naprawdę mięciutką kompozycję! Innym pomysłem jest przytwierdzenie poduszek to wąskiej listewki, którą zaczepimy na ścianie – dzięki temu nasz zagłówek stanie się nieruchomy.


5.                  ZAGŁÓWEK Z TAPETY



Opcja dla poszukiwaczy nietypowych rozwiązań stylizacyjnych. Pas tapety, bądź gruby pas ozdobny w dowolnym kolorze, niemal natychmiast zwiększy atrakcyjność stylizacji przestrzeni. I choć taki zagłówek nie będzie do końca spełniał swojej funkcji (nie zamortyzuje ewentualnego uderzenia o ścianę, niestety), to uwypukli wszystkie kompozycyjne atuty wnętrza. Pas grafiki geometrycznej, kwiatowej, marynistycznej, a może krajobraz Prowansji? Na który się zdecydujecie?

Źródło zdjęć redro.pl


Autor: Ada Bednarczyk


Firma redro.pl  przygotowała specjalnie dla Was- moich czytelników kod rabatowy do wykorzystania na stronie firmy. Po wpisaniu tego kodu rabatowego: MIUDESIGNBLOG otrzymacie 20% rabatu na wybrany przez siebie produkt.