BIAŁA KUCHNIA



Taka skandynawska kuchnia była do niedawna marzeniem wszystkich kobiet. Nie wiem czy nadal tak jest, bowiem skandynawskim wnętrzom zarzuca się ich szpitalny i sterylny charakter. Mnie podoba się nadal i wciąż jest na pierwszym miejscu listy marzeń. 





Dzisiaj chciałabym pokazać Wam iście skandynawską kuchnię, która skradła moje serduszko. Oczywiście jest to kuchnia cała w bieli. Biała podłoga (być może nie do końca funkcjonalna, ale jakaż efektowna), białe ściany i białe meble (je również ciężko zachować w nieskazitelnej czystości- chyba, że ktoś stroni od gotowania tak jak ja). Od razu zauważyłam bardzo ciekawą betonową ścianę nad blatem i część ściny, która pomalowana została farbą tablicową- uwielbiam takie rozwiązania. 
Nieprawdą jest, że nie powinno się dekorować kuchni i cała powinna być funkcjonalna. Przestrzeń tworzą również dodatki do kuchni, które niesamowicie lubię kupować. W tym pomieszczeniu szczególnie przykuło mój wzrok lustro i obraz. Elementy, które nie są charakterystyczne dla tego rodzaju pomieszczenia, mimo to bardzo dobrze się w nie wkomponowały. Chciałabym zwrócić także uwagę na wygospodarowanie niewielkiej przestrzeni na książki (między ścianą a lodówką).
Nie mogłabym również zapomnieć o industrialnym, surowym oświetleniu, o którym od dawna po cichu sobie marzę. Prosty kabel z efektowną żarówką jest według mnie jedną z najlepszych dekoracji i pasuje do wielu pomieszczeń. W takiej kombinacji wygląda cudowanie. 
Ostatnim elementem, na który zwróciłam szczególnie uwagę, to dobór krzeseł. Dwa kolory, dwa rodzaje i wszystko ze sobą współgra. Eklektyzm planowany. 









źródło: 55kvadrat






Wady i zalety powyższej kuchni można by długo wymieniać. 
Jestem ciekawa czy Wy również dzielicie ze mną miłość do kuchni w bieli? 




Share this:

O autorce

Studentka historii sztuki i pasjonatka architektury i designu. W wolnym czasie czyta książki, podróżuje i pisze bloga.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.